Ciekawe pytanie dotyczące konieczności uczęszczania do poradni leczenia uzależnień
zadał jeden z tam skierowanych za jazdę po alkoholu. Problem tradycyjnie dotyczy badań  w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy gdzieś w Polsce, ale postępowanie z Pacjentem skierowanym przez Policję jest dość typowe.
Dzień dobry Panie Doktorze!

Mam pytanie, czy w poradni uzależnień obligatoryjne jest terapia? Jestem przed rozprawą w której jestem podejrzany o prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu (ja twierdzę inaczej i zamierzam się bronić). Policja skierowała mnie na badania które wszystkie przeszedłem, tylko mam dostarczyć jeszcze zaświadczenie do Medycyny Pracy z wizyty w poradni uzależnień, gdzie psychiatra zalecił mi wykład na temat szkodliwości alkoholu. Udałem się więc do poradni, a tam pracownik poradni stwierdził iż muszę poddać się 3 miesięcznej terapii.

Pielęgniarka prowadzącą w Zakładzie Medycyny Pracy powiedział mi, że czeka 30 dni na to zaświadczenie. Czy to oznacza, że badania, które odbyłem pójdą do kosza i będę musiał je odbyć jeszcze raz, po ewentualnie przegranym procesie?
@Odpowiadając na to pytanie: W podobnych sytuacjach pacjent jest na gorszej pozycji w stosunku do poradni,
ponieważ to On potrzebuje zaświadczenia do psychiatry, a nie odwrotnie. Szkoda, że lekarz nie określił na piśmie dokładnie o co mu chodzi.
Wyjścia są dwa; albo odbyć całą terapię, albo poszukać innej poradni.

Jeżeli ktoś przeszedł coś podobnego, to zapraszam do komentarzy tego przypadku.
Może jest jakiś inny sposób, o którym nie wiem. Na tym Kończę i zapraszam na swojego bloga.
By By Mówił Darek Kraśnicki z Wrocławia.